Prędkość ładowania to miara tego, jak szybko akumulator samochodu elektrycznego zyskuje energię. Można ją wyrazić na dwa sposoby: w kilowatach, które opisują moc wpływającą do akumulatora, albo w zasięgu dodawanym w czasie, na przykład w kilometrach lub milach zyskanych na godzinę bądź na minutę ładowania. Wartość oparta na zasięgu często bywa dla kierowców bardziej intuicyjna, bo przekłada abstrakcyjną moc elektryczną na praktyczne pytanie o to, jak daleko auto pojedzie po danym postoju, choć zależy ona także od efektywności pojazdu, a nie tylko od surowej mocy.
Najważniejsza zasada brzmi: prędkość ładowania ograniczona jest przez najsłabsze ogniwo w łańcuchu. Ładowarka ma maksymalną moc wyjściową, auto ma maksymalne tempo ładowania wyznaczone przez pokładowy osprzęt i akumulator, chemia akumulatora oraz jego bieżący stan naładowania narzucają własny pułap, a temperatura ogranicza to wszystko. Faktycznie osiągana prędkość to ta z wymienionych wartości, która w danej chwili jest najbardziej restrykcyjna. Podłączenie auta zdolnego do 250 kilowatów do ładowarki 50-kilowatowej daje 50 kilowatów, a podłączenie skromnego auta do ładowarki 350-kilowatowej daje tylko tyle, ile samo auto jest w stanie przyjąć. Dlatego dwa pojazdy przy tej samej ładowarce mogą ładować się w bardzo różnym tempie.
Prędkość zmienia się też w trakcie sesji, zamiast pozostawać stała. W miarę napełniania akumulatora tempo maleje, by chronić ogniwa, podążając za krzywą ładowania opisaną w osobnym haśle. Moc jest najwyższa, gdy akumulator jest stosunkowo pusty, i opada, gdy zbliża się do pełna, co oznacza, że czas przejścia od 10 do 80 procent jest znacznie krótszy niż czas potrzebny na ostatni odcinek. Niskie temperatury wyraźnie obniżają osiągalną prędkość, podczas gdy ciepły, wstępnie skondycjonowany akumulator potrafi utrzymać znacznie wyższe tempo.
Z powodu tej zmienności wartość mocy szczytowej, którą producenci i sieci ładowania lubią reklamować, sama w sobie potrafi wprowadzać w błąd. Auto może osiągnąć imponujące maksimum jedynie na kilka chwil, zanim tempo spadnie. Uczciwszą i przydatniejszą miarą jest czas ładowania od 10 do 80 procent, który oddaje utrwaloną wydajność faktycznie decydującą o długości postoju w podróży. Coraz częściej recenzenci i planery trasy podają właśnie tę wartość, a nie nagłówkowy szczyt.
Prędkość ładowania mocno różni się między dwiema głównymi metodami. Ładowanie prądem przemiennym, stosowane w domu i w wielu miejscach docelowych, ograniczone jest przez pokładową ładowarkę auta i mierzone w pojedynczych lub niskich dwucyfrowych kilowatach, co sprzyja doładowaniu nocnemu lub w pracy. Szybkie ładowanie prądem stałym omija to wąskie gardło, dostarczając znacznie większą moc do szybkiego ładowania w trasie. Zrozumienie prędkości ładowania oznacza więc rozważanie ładowarki, auta, akumulatora, temperatury i stanu naładowania łącznie, obok powiązanych pojęć, takich jak ładowanie prądem przemiennym, szybkie ładowanie prądem stałym, szczytowa moc ładowania oraz krzywa ładowania.
- Ograniczona przez najsłabsze ogniwo: ładowarkę, auto, akumulator lub temperaturę
- Często podawana w kW lub jako zasięg dodawany na godzinę
- Maleje w miarę napełniania akumulatora (zob. krzywa ładowania)
- Czas ładowania 10–80% mówi więcej niż moc szczytowa